środa, 22 kwietnia 2015

Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął- recenzja




O Autorze

Jonas Jonasson  Pochodzi z Växjö i przez 20 lat pracował jako dziennikarz w gazetach. Uruchomił też swój biznes medialny. Jednak zrezygnował z tych dobroci na rzecz pisania powieści i bardzo dobrze, bo idzie mu to fenomenalnie!








"Wesołe jest życie staruszka" śpiewał niegdyś Wiesław Michnikowski z Kabaretu Starszych Panów. W przypadku tej powieści jak najbardziej trafne stwierdzenie. Jonas Jonasson przedstawił człowieka w jesieni życia, który przełamuje obraz typowego staruszka, bo ten tu przedstawiony dziadek jest bardziej szalony niż nie jeden człowiek w kwiecie wieku.


Fabuła

Urodziny, tort, wielka feta...tylko gdzie właściwie podział się solenizant?

Czas na przedstawienie głównego bohatera, a jest nim Allan Karlsson, który przebywa w domu spokojnej starości i właśnie obchodzi swoje wielkie święto- setne urodziny. Pracownicy w współmieszkańcy domu szykowali wielkie przyjęcie, każdy wydawał się być podniecony tym jak że wyjątkowym świętem. Zaproszono radnego gminy oraz prasę, bo przecież nie tak często spotyka się ludzi, którzy przeżyli sto lat dziejów świata. Jednak  Alan, nie tak chciał spędzić, być może ostatnie w swoim już i tak długim życiu urodziny,  nie mógł tak po prostu zdmuchnąć świeczek na torcie, szybko w głowie pojawiła się myśl, która przerodziła się w czyn, mimo tak sędziwego wieku Allan postanawia wymknąć się z domu, za drogę ucieczki wybiera okno. W kapciach i zaoszczędzonymi pieniędzmi  Alan wyrusza …no właśnie sam nie wie gdzie. Idzie przed siebie w swoją ostatnią życiową podróż.  Spontaniczna ucieczka z domu starości, dworzec autobusowy, kradzież walizki ...już nie piszę za dużo, pozwolę sobie tylko zacytować fragment z książki „ Allan jest w prawdzie stary, ale to cholerny łobuz i, do diabła, wie,  co robi”.
Historię Allana, możemy poznać nie tylko już w sędziwym wieku, lecz również w czasach młodości. Od najmłodszych lat był roztargnionym człowiekiem, zafascynowanym materiałami wybuchowymi, od czasu do czasu rozsadzając nie jedną rzecz, ale też nie tylko :)


Moja opinia

Początkowo nie zwróciłam większej uwagi na książkę, chciałam przeczytać coś lekkiego zabawnego i tak oto posypały się polecenia własnie tej książki. W głowie miałam nudnawą historię starszego pana. Nic bardziej mylnego, historia przedstawiona w całych 416 stronach jest niebanalna i z pewnością nie nudna, tryska humorem i przezabawnymi dialogami, nie pamiętam kiedy śmiałam się w głos czytając jakąś książkę, uwielbiam tak pozytywne rozczarowania.

W Stulatku oprócz niezwykle przezabawnej historii, przesympatycznego, chociaż mającego dużo za uszami starszego pana i jego towarzyszy, zauroczył mnie styl autora, historia zwłaszcza ta z młodości Allana opisywana jest z nutką ironii, z wielkim humorem, a dialogi prowadzone są z niebywałą lekkością i płynnością. Sama przygoda Allana natomiast pokazuje iż na przeżycie czegoś szalonego, nigdy nie jest za późno. 






INFORMACJE:
Autor: Jonas Jonasson
Tłumacz: Joanna Myszkowska-Mangold 
Data  wydania:  21.05. 2014
Wydawnictwo: Świat Książki
Kategoria: Literatura współczesna
Liczba stron:416
Moja ocena: 10/10