niedziela, 3 maja 2015

Bielszy odcień śmierci- recenzja






O Autorze
  
Bernard Minier, pisarz francuski, dorastał na południowym wschodzie Francji. Bielszy odcień śmierci to jego debiutancka powieść, za którą na festiwalu Cognac  zdobył Prix Polar dla najlepszego kryminału 2011 r.











Fabuła


Szokujące i przerażające odkrycie

Dolina Pirenejów,  wczesny  grudniowy poranek, pracownicy elektrowni na górnej stacji kolejki linowej zauważają coś przerażającego, a mianowicie powieszone i okaleczone ciało konia. Co się okazało koń należał do słynnego biznesmena Erica Lombarda. Śledztwo nad sprawą przejmuję żandarmeria i kapitan Irene Ziegler, oraz komendant miejscowej policji czterdziestoletni  Martin Servaz, który rozwiązał mnóstwo trudnych spraw, jest przebiegły, przenikliwy a jego intuicja nigdy go nie zawodzi. Tym razem jednak śledztwo wydaje się co najmniej dziwne, bo przecież "ofiarą" jest koń. Jednak musi być w tym coś innego, bo po co ktoś miałby wjeżdżać na 2000 tysiące metrów wysokości by powiesić konia? I kto jest sprawcą, a może jest ich kilku?  

W tym samym czasie do Instytutu Warginiera, który jest zakładem psychiatrycznym dla najgroźniejszych  przestępców, przyjeżdża młoda absolwentka psychologii Diane Berg. Od początku jest ostrzegana iż praca w instytucie jest niebezpieczna. Diane sama się przekonuje że atmosfera w instytucie jak i w całej dolinie jest mroczna, chłodna i przerażająca. 

Co w związku z zabitym koniem ma instytut? a to iż na miejscu znaleziono DNA jednego z najniebezpieczniejszych pacjentów Juliana Hirtmanna, który w przeszłości dokonał mnóstwo przerażających zbrodni, mordował w okrutny sposób. Odkrycie wywołuje spore zamieszanie bo przecież Hirtmann przebywa zamknięty pod kontrolą lekarzy i ochrony . Ponadto szef instytutu zapewnia iż nie jest łatwo opuścić mury zakładu. Sprawa coraz bardziej zaczyna być pogmatwana a w ciągu kilku dni w okolicy dochodzi do kolejnych straszliwych zbrodni. W końcu na jaw wychodzą tajemnice z przeszłości, coś co działo się w dawnym ośrodku jeździeckim. Czy ma to związek z morderstwami? co z koniem? i jakim sposobem DNA pacjenta instytutu znalazło się na miejscu zbrodni? to wszystko  wiele więcej odkryjecie wchodząc w ten mroczny zimny świat.

Moja opinia

Pierwszy raz czytałam Miniera  książka mnie zaintrygowała, ciekawa fabuła, zaskakujące momenty, swobodne dialogi, wyraziste postaci, chociaż tutaj dopracowałabym postać Diane Berg, mogłaby być bardziej charakterystyczna i szczerze spodziewałam się że więcej wniesie do tej powieści, bo polubiłam tę psycholożkę i sądziłam że to jej osoba będzie  kluczowa w tej historii . Nie zmienia to faktu że  książka absolutnie mnie wciągnęła, nie mogłam się oderwać i czułam skok adrenaliny, za wszelką cenę musiałam poznać wszystkie tajemnice, zaczytałam się zarywając noce i już zacieram łapki na kolejne części serii z Martinem Servazem,





INFORMACJE:

Autor: Bernard Minier
Cykl: Martin Servaz ( tom 1)
Tłumacz: Monika Szwec-Osiecka
Data wydania: 31 stycznia 2012 r.
Wydawnictwo: Rebis
Kategoria: thriller/sensacja/ kryminał
Liczba stron: 512
ocena: 8/10 :)