środa, 20 maja 2015

Cicho sza- Recenzja







       O Autorze:

Lisa Scottoline ma na swoim koncie wiele bestsellerów figurujących na liście " New York Timesa" . Jej książki zostały wydane w nakładzie 30 milionów egzemplarzy w 32 krajach. Pisarka mieszka w Pensylwanii i jest miłośniczką zwierząt.









Bycie Rodzicem to wyzwanie, każdy kto posiada dzieci wie o tym doskonale. Kochamy te małe istoty nad życie, uczymy, je pokazujemy świat, chronimy, czuwamy nocą gdy mają złe sny, z troską opatrujemy zdarte kolano, przytulamy i mówimy " będzie dobrze"  chcemy by były dobrymi ludźmi, by odróżniali dobro od zła, staramy się im doradzać i pokazać właściwą drogę. Chcemy dla nich jak najlepiej.
Cicho sza jest właśnie historią, w której rodzice dla dobra dziecka, zrobią wiele, począwszy do terapii rodzinnej, bo ojciec  i syn nie są w zbyt dobrych relacjach, kończąc na kłamstwie po pewnym tragicznym incydencie.




Fabuła

Ochrona dziecka mimo wszystko

Jack, Pam i ich syn szesnastoletni Ryan to rodzina jakich  wiele. Jack prowadzi swoje biuro finansowe, Pam jest sędzią, Ryan uczy się w szkole, odnosi sukcesy w drużynie koszykarzy. Jednak stosunki między ojcem a synem nie należą do najlepszych. Pod namową żony Jack postanawia odebrać syna z kina, będzie to szansa na zdobycie jakiegoś porozumienia i chwili rozmowy. Jednak Ryan nie jest zainteresowany rozmową z tatą i zajmuje się komórką i pisaniem sms.  Jednak w pewnym momencie chłopakom udaje się zacząć rozmowę, Ryan prosi ojca by pozwolił mu poprowadzić auto, był już zmrok a Ryan posiadał jedynie prawo jazdy młodzieżowe, które nie zezwalało na prowadzenie pojazdu po zmroku. Jednak Jack chcąc być fajnym tatą czuł że tym może zawrzeć nić porozumienia z synem  i zgadza się. Podczas jazdy na ciemnym i ostrym zakręcie mało uczęszczanej drogi Ryan potrąca człowieka. Obaj są w szoku, dodatkowo Ryan przyznaje ojcu że palił z kumplami trawkę. Przed Jackiem staje mnóstwo dylematów, co robić zawiadomić karetkę, policję? Syn palił więc jechał pod wpływem substancji zakazanej pomijając to iż w ogóle nie powinien siadać za kierownicą, byłby surowo ukarany co przekreśliłoby jego plany na przyszłość. Jack podejmuję decyzję, wsiadają z powrotem do auta i połączeni wspólną tajemnicą odjeżdżają z miejsca wypadku.

Moja opinia


      Książka jest pełna emocji, strach, wyrzuty sumienia, coraz więcej kłamstw,  dokładane jedno na drugie. Jack robi wszystko by nie wyszło na jaw kto był sprawcą wypadku. Cała historia z biegiem stron wciąga coraz bardziej, rozdziera czytelnika, z jednej strony współczujesz Ryanowi i Jackowi ale z drugiej jak można okazać współczucie komuś, kto potrąca człowieka i zamiast udzielić pomocy ucieka, przecież o takich często się mówi i wytyka . Dodatkowo Jack w ochronie syna posuwa się do jeszcze innych wykroczeń. Książka z ciężkim tematem. Tematem rodzicielstwa, miłości do dziecka, tak silnej, że sam dla tego młodego człowieka, jest się w stanie zniszczyć wszystko i wszystkich. Tylko pytanie czy takie postępowanie to dobry przykład ? czy taką decyzją rzeczywiście chroni się dziecko? Granica między sprawiedliwością a ochroną dziecka i miłością do niego jest naprawdę cienka.
Cała historia mimo ciężkich chwil kończy się dobrze i zaskakująco, wychodzą na jaw inne nowe fakty. Bardzo pouczająca,  ciekawe są też pytania do czytelników-rodziców na samym końcu książki. Trudne pytania, z jeszcze trudniejszymi odpowiedziami, na które każdy rodzic powinien odpowiedzieć.
Cicho sza to było moje pierwsze spotkanie z Lisa Scottoline, od niedawna należę do Klubu „Kobiety to czytają”  w którym na stosie są też  inne książki, o równie emocjonującej tematyce. Jeśli lubicie takie historie, to polecam. 



                                                       
 INFORMACJE
                                                           
 Autor: Lisa Scottoline
Tłumacz: Bożena Kucharuk
Seria: Kobiety to czytają
Data  wydania: 13.01.2015 r.
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
 Kategoria: Literatura piękna

 Liczba stron: 416
Moja ocena: 7/10