niedziela, 10 maja 2015

Pierwsza na liście- Recenzja






O Autorze

Magdalena Witkiewicz  żyje pełną parą jest nie tylko pisarką, ale też mamą dwójki dzieci.  Z wykształcenia jest marketerem, prowadzi firmę marketingową. Nic więc dziwnego że kobieta zorganizowana napisała, tak  fantastyczną powieść o kobietach  i dla kobiet.










Fabuła 
„  Czasem niespodziewany gość odmienia Twoje życie” 

W życiu bywa tak, że nagle z dnia na dzień spotyka nas coś, co całkowicie odmienia je.  Ta opowieść pokazuje że faktycznie los płata figle każdemu,  uderza jak piorun coś niszczy, ale też może dać w zamian coś innego.
          Ina jedna z bohaterek, to zawzięta zapracowana, dziennikarka, gdy pewnego wieczoru do jej drzwi puka młoda przemoknięta dziewczyna mówiąca „ Jesteś pierwsza la liście”  Ina nie zwraca uwagi, nie jest zbyt gościnna , zamyka jej drzwi i wraca do pracy. Jednak mocno ją zaintrygowały słowa dziewczyny, jaka lista? Postanawia jednak wpuścić ją do domu i tak zaczyna się kolejna historia, a raczej przypomnienie pewnej historii z dawnych lat. Okazuje się że nastolatka Karolina  jest córką, jej przyjaciółki z młodości, z którą kontakt się urwał ponad 20 lat temu.  Karolina  znalazła listę jej mamy, na której widniały osoby do których mogłaby się zgłosić po pomoc, gdyby jej się coś stało ( Patrycja wychowywała  Karolinę i jej młodszą siostrę Majkę sama)Karolina postanowiła odszukać osoby z listy,  a na pierwszym miejscu była właśnie Ina. Dlaczego? Co ta lista oznacza?

Moja opinia

                Pierwsza na liście to cudowna, ciepła i przede wszystkim mądra powieść obyczajowa. Chociaż nie zbyt często sięgam po typowo kobiecą literaturę, tak ta bardzo mi się spodobała. Porusza tematy,  miłości, przyjaźni, śmierci i też pokazuje, że każdy z nas na tym świecie po coś istnieje, odczułam wrażenie, że nic tu nie jest przypadkiem, ktoś tam na górze tak namieszał w życiu bohaterek stawiając je w ciężkich sytuacjach  i w trudnych wyborach, po to by jednak nadal żyły ale już inaczej niż do tej pory.  Jest to powieść  o wielkiej przyjaźni, która mimo upływu czasu i tego co ją rozerwało, łączy ją na nowo. Jest to powieść o wielkiej sile, sile kobiet,  które codziennie spotykamy na ulicy, są to mamy, mężatki, singielki. Autorka napisała powieść z życia wziętą i fajne jest to, że takie „zwykłe” bohaterki są wśród nas.

             Brawa również dla autorki, która w historię wplotła, kwestię  rejestracji   w bazie potencjalnych dawców szpiku i samego przeszczepu.  Jest to poważna decyzja, jednak może ona uratować właśnie czyjąś, mamę i przyjaciółkę , podarować nowe życie. Dlatego dobrze że zostało to opowiedziane, by nie było nagłych rezygnacji, bo dla Ciebie może się wydawać „ ehh nie ja to ktoś inny” ale dla tej osoby,  dla której Twoje komórki macierzyste są jedną szansą na dużo, to przecież życie. Osobiście również jestem zarejestrowana w bazie potencjalnych dawców i gdyby pewnego dnia ktoś się do mnie zgłosił, że mogę pomóc zrobiłabym to bez wahania, zawsze byłam tego pewna, a ta książka jeszcze bardziej utwierdziła mnie w tym przekonaniu.
          Prócz fantastycznej historii, która niesie tyle przesłań, podobał mi się styl. Po mimo iż poruszane tematy są trudne, smutne, wywołują sporo emocji  od książki nie mogłam się oderwać póki nie przełożę ostatniej kartki. Chociaż w głowie miałam zakończenie to mimo wszystko ciągnęło mnie do tej lektury . Wszystkie wątki są opisane jasno, dialogi swobodne, postacie dość charakterystyczne. Było to moje pierwsze spotkanie z Magdaleną Witkiewicz, ale bez wątpienia chciałabym sięgnąć po wcześniejsze jej książki, do czego was również zachęcam.




INFORMACJE:
Autor: Magdalena Witkiewicz
Data wydania: 14 stycznia 2015 r.
Kategoria: Literatura współczesna
wydawnictwo: Filia
Liczba stron: 345
Moja ocena: 8/10