poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Ostatnia Arystokratka- Recenzja


Ahoj! 
Czesi nie pałają sympatią do tytułów szlacheckich, jednak to właśnie ta książka wywołała wśród naszych południowych sąsiadów niezwykłe poruszenie sprzedając się w nakładzie siedemdziesięciu tysięcy egzemplarzy i tym samym została okrzyknięta najzabawniejszą książką roku w tym kraju. Czeski humor, połączony z ironią?




O Autorze

Evžen Boček - Boček sam jest kasztelanem na zamku w Miloticach. Swój  pisarski debiut miał w  1999 roku jako Jan Bittner powieścią Dziennik Kasztelana.



Fabuła


Główną bohaterką jest nastolatka  Maria Kostka z Kostki, jest ona trzecią Marią z rodu Kostków i jako jedyna urodziła się poza granicami Europy. Naznaczona klątwą swojego imienia, bo żadna z dwóch  poprzednich  Marii nie dożyła dwudziestu lat,  może umrzeć zanim dobrze nacieszy się byciem ostatnią arystokratką rodu. Maria i jej rodzice po latach odzyskują majątek należący do rodu Kostków, postanawiają porzucić dotychczasowe życie w Nowym Jorku i wrócić do korzeni rodzinnych, a konkretnie na Kostkę do Czech. Już podczas planowania samej podróży Kostkowie przeżywają przesycone komizmem przygody. Prochy przodków wsypane do opakowań po orzeszkach, przemycanie kota w czapce szopa, czy  kot załatwiający swoje potrzeby w taksówce.

"W wyniku starań matki, by odór kociej przygody zneutralizować opryskiem powierzchniowym naszego ubrania kilkoma rodzajami perfum, powstała mieszanka wypalająca śluzówkę"


 Bez grosza przy duszy hrabiowska rodzina wprowadza się do ogromnego zamku, wizja ich szlacheckiego życia mija się z rzeczywistością, a służba która  spodziewała się bogactwa od  nowo przybyłej amerykańskiej  rodziny spadkobierców jest zdziwiona ich biedotą.  W zamku gotuje i sprząta  Pani Cicha,  lubiąca sobie golnąć, jest też  kasztelan  Józef,  którego koszmarem są turyści zwiedzający Kostkę, ogrodnik Pan Spock, śpiewający dziwne piosenki i  mający problem genetycznymi chorobami. 

W perypetiach Kostków już od samego początku doszukać się można zachowań pozbawionych logiki. Ojciec uparcie szpera w rodzinnych dokumentach, chcąc wiedzieć  jak wielki majątek roztrwonili przodkowie, matka wieży, że w zamku straszą duchy przodków i szuka ich na każdym kroku.



Kostkowie do dość specyficzna rodzina,  a przeprowadzka oraz brak pieniędzy, który jest u nich powszechny powoduje frustracje i spięcia. Nie łatwo też jest się wbić w tłum,  albowiem
używanie tytułów szlacheckich zostało zakazane w Czechach już w 1918 roku.
Czesi to plebejski naród, a ich mentalność jest zupełnie inna niż naszych amerykańskich przybyszów.  Lecz Maria patrzy na to wszystko z ogromnym dystansem,  jest tylko nastolatką, ale wydaje się, że o wiele łatwiej radzi sobie w nowej sytuacji niż na przykład matka mająca obsesję na punkcie Brytyjskiej Monarchii, a konkretniej Lady Diany i wciąż szuka w sobie jej cech i podobieństw, oraz ojciec, który pieniądze chowa pod poduszką w swojej sypialni i skąpi dosłownie na wszystko. 
"Ojciec znów jest w archiwum. Tym razem skupił się na wzmiankach o służbie zamkowej. Towarzyszą mu Olek i Leoś, ponieważ jak na razie  tylko psy nie zażądały ubezpieczenia zdrowotnego. Badania dokumentów archiwalnych umocniły ojca w przekonaniu, że jesteśmy największymi niedorajdami w historii rodu. Nie dość, że nie mamy pieniędzy, to jeszcze musimy przypodobywać się swoim pracownikom"


Kostkom brakuje pomysłu, jakich prac się podjąć by wprowadzić zmiany na Kostce, które mogłyby zwabić rzeszę turystów chcących podziwiać arystokratyczną rodzinę.  Z pomocą przychodzi Milada, która wprowadza strategię rozwoju turystycznego Kostki. Do zamku przybywają dziennikarze i zwykli turyści, którzy mogą przyglądać się  hrabiowskiej rodzinie, gdy ta zjada kolację,  lub gdy przychodzi czas świniobicia.

Ostatnia Arystokratka przepełniona jest czeskim humorem, absurdem i surrealizmem.   Maria jest tu najbardziej zdeterminowana, a jej młodzieńczy pogląd na sytuacje odstępuję od zdezorientowanych i nie wiedzących co począć rodziców.  Maria, będąc narratorką całej historii przekazuje swoje  szczere odczucia względem zaistniałej sytuacji, nie zostawia suchej nitki nawet na swoim ojcu,  czy matce wyśmiewa i komentuje ich zachowania.



Moja opinia

Ostatnia Arystokratka  to cudowna lekka,  lektura, naśmiałam się przy niej co nie miara, czytałam w parku na ławce zapominając gdzie jestem,  wybuchałam śmiechem i przyciągałam tym samym uwagę innych :D ale co tam w końcu śmiech to zdrowie, a ja uwielbiam się śmiać, bo  tak przepełnionej  absurdem i groteską powieści nie sposób było przeczytać bez tzw. banana na twarzy.  

A już nie mogę się doczekać dalszych losów Marii i jej rodziny, co stanie się z Kostką, czy plan Milady podniesie podupadający budżet hrabiowskiej rodziny? Czy ojciec Marii w końcu będzie mógł odsapnąć z ulgą i czy Matka doszuka się ducha? czy nadal ma bzika na punkcie Lady Di? No i przede wszystkim co z Marią i klątwą nad nią czyhającą? 



Informacje

Autor: Evžen Boček
Tłumacz: Mirosław Śmigielski
Data wydania: 27.01.2015 
Wydawnictwo: Stara Szkoła
Kategoria: Literatura współczesna
Liczba stron: 254
Moja ocena: Daję 10, a co mi tam!