niedziela, 28 lutego 2016

Wytańczyć marzenia- Michaela DePrince, Elaine DePrince

Historia osieroconej czarnoskórej dziewczynki, która stała się słynną Primabaleriną



Zanim zostałam "nikczemną" i "chłodną" Odylią, byłam Michaelą DePrince, a zanim zostałam Michaelą, byłam Mabinty Bangura- to jest historia mojej drogi od wojennej sieroty do gwiazdy baletu.(str.11)

wtorek, 16 lutego 2016

Dziewczyna z ogrodu- Parnaz Foroutan

Pełna smutku, ale też silnej żądzy i obsesji, historia  która zmieni losy całej rodziny.


O Autorce 
Parnaz Foroutan- Urodziła się w Iranie i tam
też spędziła wczesne lata dzieciństwa. Historia, którą
przedstawiła na łamach powieści jest opartach na prawdziwych 
wydarzeniach jej rodziny.




Fabuła

Powieść rozgrywa się w XX-wiecznym Iranie. Rozpoczyna się od wspomnień jednej z kobiet, należącej do zamożnej rodziny Malakuti. Mahbube to dziś już starsza kobieta,  mieszkająca w Los Angeles, lecz pamięcią ciągle sięgająca do czasów dzieciństwa i młodości przywołuje wiele smutnych i bolesnych wspomnień związanych przede wszystkim z kobietami z jej rodziny. Opowieść jest o jej ciotce Rachel, to ona jest tą dziewczyna z ogrodu, chociaż tak naprawdę wgłębiając się w powieść poznając, wszystkie bohaterki, każda nią jest.

W Kermanszahu żyła kobieta, z dwoma synami. Fatime, porządnie wychowała swoich dwóch potomków. Najstarszy Aszer i młodszy Ibrahim dobrze zainwestowali swoją wiedzę, pieniądze i umiejętności gospodarowania posiadali wiele pól, a do całkowitego spełnienia brakowało jedynie potomka. Obaj mężczyźni posiedli młode żony w nadziei, że te niebawem obdarują ich synami.
Chorszid, żona młodszego syna już nie cały rok po ślubie stała się brzemienna i obdarowała go synem, któremu dano na imię Jusef. Rachel żona Aszera pomimo starań jakie poczynała z mężem nie mogła dać mu dziecka. Cierpliwość Aszera stała u schyłku wytrzymałości, silne pragnienie posiadania potomstwa stało się obsesją, a Rachel była traktowana tylko i wyłącznie jako ktoś, kto musi mu dać to jedyne według niego szczęście, bo jak sam powtarzał, to wszystko co dotychczas osiągnął nie miało sensu bez posiadania syna. W końcu doprowadzi to Aszera  do podjęcia ważnej decyzji, a mianowicie poślubienia  drugiej żony, która mogła by spełnić swój obowiązek i dać upragnione dziecko.

"Chcesz wprowadzić do naszej rodziny nową osobę, kogoś, z kim będziemy musiały żyć.[...]
— Powinieneś był najpierw porozmawiać o tym ze mną. Wtedy bym ci poradziła  , jak masz o tym powiadomić Rachel, zamiast robić jej wstyd przy nas wszystkich. Są pewne słowa, które mężczyzna powinien mówić swojej żonie...
— Żonie? A cóż to za żona, skoro nie może wykonać swojego jedynego zadania? 
— Tak czy owak to ludzka istota. Można było jej to jakoś milej powiedzieć" (str.81)

Decyzja jaką podjął Aszer była dla Rachel bardzo bolesna, odsunięta na drugi plan, młoda kobieta czuła się niedowartościowana, zamknięta w sobie wierzyła, że tkwi w niej dżin, który nie pozwala zadowolić jej męża. Fatime,  postanawia, by to właśnie Rachel stała się główną zarządczynią gospodarstwa, chce by dziewczyna miała inne zajęcia.  Rachel wraz ze służbą często przebywa w ogrodzie, wyprawia mężczyzn, na pole, ale w jej sercu wciąż tkwi nadzieja,  że  w końcu da mężowi syna prosi o to Boga bez względu na to jaka miałaby zapłacić cenę. Cena okaże bardzo wysoka, chęć posiadania potomstwa doprowadza do szaleństwa, Aszera, Rachel i odbija się na całej rodzinie Malakuti.

Dziewczyna z ogrodu to cudowna powieść,  pachnąca przyprawami, świeżo zerwanymi owocami, kadzidłami i ogrodami. Tak cudowne otoczenie przepełnia wielki smutek ukazuje jak traktowano i nadal gdzieś tam w wschodzie traktuje się kobiety, jakie jest ich położenie w hierarchii, czy naprawdę stworzone są według tamtejszych przekonań tylko i wyłącznie do rodzenia dzieci? Jeśli kobieta nie jest w stanie obdarować męża dzieckiem pozostaje zhańbiona, rzuca cień wstydu na męża i całą jego rodzinę. Ta powieść nie jest tylko dla kobiet, bo nawet mężczyzną pozwoli spojrzeć inaczej na swe partnerki, chociaż dla nas żyjących na zachodzie tamten świat jest zupełnie odległy, nie tylko pod względem kilometrów, głownie wiary, kultury, przekonań.

Debiutancka powieść Parnaz Foroutan jest  bogata emocjonalnie, widać, że autorka opisując losy kogoś bliskiego włożyła w to całe serce, być może dlatego wszystkie postaci są tak realne , tak prawdziwe, każda indywidualnie opisana i przedstawiona. Połączenie teraźniejszości ze wspomnieniami Mahbube przechodzi w płynny sposób tworząc nieodłączną całość. Dialogi czyta się szybko swobodnie, początkowo trudności mogą sprawiać nazwy imion i innych żydowskich słów jednak wszystko jest wytłumaczone i wraz z przewracaniem kartek nie sprawia już żadnych trudności.

Moja opinia

Lubię sięgać po powieści, w których mam do czynienia z innymi kulturami. Lubię dowiadywać się nowych ciekawostek o innych krajach, tradycjach i życiu.  Ta przyciągnęła mnie opisem i  okładką z kobietą która płacze trzymając w ręku owoc granatu, myślę że też nie bez przyczyny, granat bowiem jest symbolem płodności, nowego życia i wiedzy. 
Powieść czyta się szybko, chociaż temat wokół którego wszystko się toczy jest dość ciężki i z biegiem przewracania kartek książka bardziej przygnębia, i dziękowałam że jestem kobieta mieszkającą w Europie.

Informacje
Autor: Parnaz Foroutan
Tłumacz: Ewa Morycińska-Dzius
Data wydania: 25.01.2016
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
Liczba stron: 240
Moja ocena: 7/10

Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu