poniedziałek, 14 marca 2016

#6 Cudzych autorów czytacie, swoich nie znacie "Ekspozycja" Remigiusz Mróz

Czas by powoli i cykle wracały na bloga :) Przyznam bez bicia, korzystając z mojego stanu często zamiast przysiąść do pisania recenzji po prostu idę spać, nawet w środku dnia, a dłuższe przebywanie przed ekranem laptopa jednak nie jest wskazane ciężarnej, no i ten bolący kręgosłup, wymówki wymówki. Ale przejdźmy do rzeczy :) 

O Remigiuszu Mrozie pisałam już przy Kasacji, której recenzje możecie przypomnieć sobie TUTAJ. Lubię sięgać po polskich autorów, a zwłaszcza takich jak Remigiusz.
Tym razem przychodzę do Was z książka, która rozpoczyna nową trylogię z  komisarzem Forstem. To zaczynamy. 



Fabuła

Powieść zaczyna się w Tatrach, na samym szczycie  Giewontu  na krzyżu wisiały nagie zwłoki starszego mężczyzny. O zdarzeniu jak najszybciej poinformowano policję, ale też kilkoro gapiów zdążyło zobaczyć nieszczęśnika. Sprawą zajmuje się komisarz Wiktor Forst, dość specyficzny w sposobie swojego działania i zachowania, co tym samym wpływa na jego nie najlepsze stosunki z współpracownikami. Forst na miejscu dostrzega również znaną dziennikarkę Olgę Szrebską. Wykorzystuje to spotkanie, by przed kamerami sprowokować sprawcę. Zbrodnia skrywa wiele niewiadomych i przypuszczeń, w grę wchodzą stare numizmaty i jak się później okazuje podobne zbrodnie z przed lat. Olga staje się sprzymierzeńcem Forsta w dochodzeniu do prawdy, lecz gdzieś jest ktoś, komu zależy, by to morderstwo nigdy nie wskazało sprawcy i motywu jaki nim kierował. Dalej wszystko zaczyna  przybierać inny obrót spraw.  Przy ograniczonych możliwościach, ale z  wielkim entuzjazmem,  by dowieść prawdy Forst i Szrebska rozpoczynają śledztwo na własna rękę. Nie idzie im jednak łatwo, Szrebska i Forst sami zaczynają być ścigani, nie poddają się dla poznania prawdy przekraczają granice, nie tylko te  terytorialne, śledztwo na własną rękę okazuje się naprawdę niebezpieczne i wprowadzi w coraz większe kłopoty, a nawet walkę na śmierć i życie.

W Ekspozycji podobnie jak w Kasacji nie brakuje oryginalnej fabuły, pędzących wydarzeń,  akcji która zaskakuje. Dialogi prowadzone są swobodnie. Autor oparł się również o kwestię wiary, czy historii, które dopełniają się tworząc nieodłączną całość. Można spodzewać się skoku adrenaliny,


Moja opinia 

To moje drugie spotkanie z twórczością Mroza. Pierwsza Kasacja totalnie mnie zaskoczyła, nie tylko fantastyczna fabułą, bardzo ciekawie wykreowanymi postaciami, ale przede wszystkim zakończeniem, tak sobie powiedziałam- nie ma bata, Mróz musi częściej u mnie gościć. Tak w moje ręce trafiła Ekspozycja. Zaczęło się interesująco,  morderstwo na szczycie Giewontu,  specyficzny komisarz, który notorycznie żuje gumy Big Red, spotyka się  z córką szefa i wiecznie miewa migreny. Później wydarzenia przypominają trochę taki pociąg pędzący bez maszynisty, wiele się dzieje, a wplecione historyczne wątki i monety trochę sprawiały, że czułam się jakbym czytała Dana Browna. Jednak mimo, że tych wydarzeń jest wiele (czasem aż wydawało mi się że za szybko akcja się toczy) to osoba Forsta nie wzbudziła we mnie aż tak wielkiego zachwytu,  Olga Szrebska też wydaje się być taką...hmm nijaką postacią. Nie zmienia to faktu, że książkę czyta się szybko i z pełnym zaangażowaniem, a zakończenie sprawiło, że zbierałam szczękę z podłogi i to własnie lubię w Remigiuszu Mrozie. Z chęcią sięgnę po kolejne części z udziałem Forsta. 

Informacje

Autor: Remigiusz Mróz
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 12.08.2015
Kategoria: Kryminał, sensacja
Liczba stron: 480
Moja ocena: 7/10